Dzień Pierwszej Pomocy (druga sobota września): historia, zabawy i scenariusz zajęć

Autorka:

data święta

Światowy Dzień Pierwszej Pomocy wypada co roku w drugą sobotę września, więc jego data się zmienia: w 2026 roku to 12 września, a w 2027 roku 11 września. Ponieważ to sobota, przedszkola i szkoły obchodzą go zwykle w piątek przed świętem. Dzień pierwszej pomocy w przedszkolu nie polega na tym, żeby z czterolatka zrobić ratownika. Chodzi o to, żeby dziecko wiedziało, co zrobić, gdy komuś stanie się krzywda: zachować spokój, zadbać o siebie, zawołać dorosłego i pomóc w małych sprawach, jak zadrapanie czy krew z nosa. Takie umiejętności zostają na całe życie.

We wpisie znajdziesz krótką historię święta, ciekawostki do przeczytania dzieciom i zabawy dla czterech grup wiekowych: 2-3 lata, 3-4 lata, 5-6 lat oraz klasy 1-3. Do tego prace plastyczne, zabawy ruchowe i muzyczne, scenariusz zajęć na około 45 minut, rymowanki i pomysły na współpracę z rodzicami. Zabawy dobraliśmy tak, żeby nie powtarzały tego, co zwykle robi się w Dniu Ratownika Medycznego, czyli ćwiczeń z numerem alarmowym i pozycją boczną. Tu ćwiczymy przede wszystkim pomoc przy drobnych urazach i spokojne zachowanie w trudnej chwili.

W skrócie

  • Data: druga sobota września (w 2026 roku 12 września, w 2027 roku 11 września), w przedszkolu zwykle piątek przed świętem.
  • Zasięg: święto międzynarodowe, ogłaszane przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.
  • Od kiedy: według wielu źródeł od 2000 roku.
  • Wiek: zabawy dla dzieci od 2 lat do klasy 3.
  • Czego potrzebujesz: pluszaki, szerokie bandaże albo pasy materiału, plastry, miska z chłodną wodą, ręczniki, papier, kredki, chusta animacyjna, bębenek.

Historia Dnia Pierwszej Pomocy

Światowy Dzień Pierwszej Pomocy (World First Aid Day) ogłasza Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, w skrócie IFRC. To organizacja, która zrzesza krajowe stowarzyszenia z całego świata, a w Polsce należy do niej Polski Czerwony Krzyż. Federacja od lat szkoli wolontariuszy i zwykłych ludzi w udzielaniu pierwszej pomocy, bo w pierwszych minutach po wypadku najczęściej pomaga ktoś, kto akurat jest obok. Święto ma przypominać, że każdy może nauczyć się prostych czynności, które ratują zdrowie i życie. Co roku przypada w drugą sobotę września.

Wiele źródeł podaje, że święto obchodzi się od 2000 roku, ale sama federacja na swojej stronie tego roku nie wymienia, więc traktuj tę datę ostrożnie. Warto też wiedzieć, że w części polskich kalendarzy świąt nietypowych Dzień Pierwszej Pomocy ma stałą datę 12 września. To błąd, bo 12 września wypada druga sobota tylko w niektórych latach, na przykład w 2026 roku. Planując zajęcia na kolejne lata, sprawdź w kalendarzu, kiedy wypada druga sobota miesiąca. W 2027 roku będzie to 11 września.

W Polsce w tym dniu szkolenia i pokazy organizują oddziały Polskiego Czerwonego Krzyża, straż pożarna, ratownicy medyczni i szkoły. Wiele przedszkoli zaprasza wtedy ratownika albo pielęgniarkę, a dzieci ćwiczą na fantomach i pluszakach. Samo święto jest więc młode, ale ruch Czerwonego Krzyża, z którego wyrosło, ma ponad 150 lat. Zaczął się od Szwajcara Henriego Dunanta, który w XIX wieku zobaczył, jak ranni żołnierze zostają bez pomocy, i postanowił to zmienić. Z dziećmi wystarczy powiedzieć, że od tamtej pory na całym świecie działają ludzie, którzy uczą innych pomagać.

Po co obchodzić Dzień Pierwszej Pomocy z dziećmi

Małe dziecko nie wykona masażu serca, ale może zrobić bardzo wiele: zauważyć, że ktoś potrzebuje pomocy, nie uciec, zawołać dorosłego i nie wpaść samo w niebezpieczeństwo. To właśnie te umiejętności ćwiczymy w przedszkolu. W sferze emocjonalnej zajęcia uczą radzenia sobie ze strachem na widok krwi, płaczu czy upadku i pokazują, że spokojny oddech pomaga i ratownikowi, i poszkodowanemu. W sferze społecznej dziecko uczy się troski o kolegę, który się przewrócił, i tego, że pomaganie jest czymś normalnym. Takie nastawienie łatwiej zbudować w wieku przedszkolnym niż później.

W sferze poznawczej dzieci poznają swoje ciało, nazwy jego części i proste zasady: przy krwi z nosa pochylamy głowę do przodu, oparzenie chłodzimy wodą, strupka nie zdrapujemy. Starsze dzieci uczą się rozpoznawać znak defibrylatora AED i rozumieją, po co jest apteczka. W sferze fizycznej zabawy ruchowe ćwiczą szybką reakcję na sygnał, zatrzymanie się i rozejrzenie wokół. Wszystkie te cele łączy jedna zasada, którą warto powtarzać przez cały dzień: najpierw moje bezpieczeństwo, potem wołam dorosłego, potem pomagam, jak umiem. Dzieci chętnie powtarzają ją jak hasło.

Ciekawostki o pierwszej pomocy dla dzieci

Przeczytaj dzieciom trzy lub cztery ciekawostki na jedno spotkanie, a resztę zostaw na kolejne dni. Przed każdą zadaj pytanie, na przykład „Jak myślicie, co zrobić, gdy leci krew z nosa?”, i dopiero potem przeczytaj odpowiedź.

  • Pierwsza pomoc to pomoc, zanim przyjedzie lekarz. Może jej udzielić każdy, a dziecko pomaga najbardziej wtedy, gdy szybko zawoła dorosłego.
  • Serce jest mniej więcej wielkości twojej pięści. Pracuje bez przerwy, w dzień i w nocy, i pompuje krew do całego ciała.
  • Gdy leci krew z nosa, pochylamy głowę do przodu. Nie odchylamy jej do tyłu, bo wtedy krew spływa do gardła. Trzeba usiąść i ścisnąć miękką część nosa.
  • Oparzenie chłodzimy chłodną wodą. Nie smarujemy go masłem ani kremem i nie przykładamy lodu prosto do skóry.
  • Siniak zmienia kolory, kiedy się goi. Najpierw jest czerwony albo fioletowy, potem niebieski, a na końcu zielonkawy i żółty.
  • Strupek to naturalny plaster. Chroni ranę, kiedy pod spodem rośnie nowa skóra, dlatego go nie zdrapujemy.
  • W wielu szkołach, sklepach i na dworcach wisi defibrylator AED. To urządzenie, które pomaga ratować osobę, której zatrzymało się serce, a samo mówi głosem, co trzeba robić.
  • Znak AED jest zielony. Ma białe serce z błyskawicą, dzięki czemu łatwo go znaleźć.
  • Numer alarmowy 112 działa w całej Unii Europejskiej. Można pod niego zadzwonić za darmo, także z telefonu bez pieniędzy na koncie.
  • Ruch Czerwonego Krzyża ma ponad 150 lat. Zaczął się od Henriego Dunanta, który chciał, żeby ranni zawsze dostawali pomoc.

Zabawy dla najmłodszych (2-3 lata)

Najmłodszym nie mów o wypadkach i nie pokazuj krwi. Ćwiczymy troskę, łagodny dotyk i wołanie dorosłego, a zamiast plastrów, które lądują w buzi, używamy szerokich pasów materiału.

Owijamy łapkę

Przygotuj kilka dużych pluszaków i szerokie pasy miękkiego materiału albo elastyczne bandaże, co najmniej na szerokość dłoni dziecka. Opowiedz, że misiek się przewrócił i boli go łapka, więc trzeba ją ciepło owinąć. Pokaż, jak owijasz łapę dookoła, a potem dzieci próbują same, przy pomocy dorosłego. Nie ma znaczenia, czy bandaż leży równo, liczy się troska i to, że dziecko mówi do misia łagodnie: „Już dobrze, pomagam ci”. Materiału nie owijamy dzieciom wokół szyi ani sobie nawzajem, tylko pluszakom, a zabawa ćwiczy chwyt i koordynację obu rąk.

Zimny okład na guza

Przygotuj dwie ściereczki: jedną zmoczoną w chłodnej wodzie i dobrze wyciśniętą, drugą suchą i ciepłą po leżeniu na kaloryferze. Dzieci dotykają obu dłonią i policzkiem i mówią, która jest zimna, a która ciepła. Potem opowiedz, że lalka uderzyła się w głowę i ma guza, i pokaż, jak przykładasz jej zimną ściereczkę. Każde dziecko po kolei robi lalce okład i trzyma go chwilę, licząc z tobą do pięciu. Zabawa uczy rozróżniania zimna i ciepła i pierwszej, bardzo prostej czynności pomocowej.

Chusteczka dla kolegi

Weź lalkę, która płacze, bo się przewróciła, i usiądź z dziećmi w kole. Zapytaj: „Co możemy zrobić, kiedy ktoś płacze?”. Pokaż trzy sposoby: podać chusteczkę, pogłaskać po plecach, jeśli ktoś chce, i zawołać panią. Dzieci podają lalkę sobie po kole i każde robi jedną z tych rzeczy, a na koniec wszyscy razem wołają „Proszę pani, Ola płacze!”. Zabawa uczy empatii i tego, że gdy ktoś płacze, nie odchodzimy, tylko okazujemy mu zainteresowanie.

Zabawy dla 3- i 4-latków

Trzy- i czterolatki lubią odgrywać scenki, więc tu ćwiczymy konkretne zachowania przy drobnych urazach, które zdarzają się na placu zabaw.

Krew z nosa

Usiądź z dziećmi w kole i opowiedz o chłopcu, któremu na spacerze poleciała krew z nosa. Pokaż, jak należy się zachować: usiąść, pochylić głowę lekko do przodu i ścisnąć palcami miękką część nosa, a drugą ręką przyłożyć chusteczkę. Dzieci powtarzają to na sobie, a ty sprawdzasz, czy nikt nie odchyla głowy do tyłu. Potem ćwiczycie w parach: jedno dziecko jest chłopcem z krwawiącym nosem, a drugie podaje mu chusteczkę i biegnie po dorosłego. Zabawa uczy prostej zasady, którą znają nie wszyscy dorośli, i pokazuje, że krew z nosa zwykle nie jest groźna.

Myjemy zadrapanie

Przygotuj lalkę z narysowanym zmywalnym flamastrem zadrapaniem na kolanie, miskę z wodą, mydło, ręcznik i duże plastry. Opowiedz, że lalka przewróciła się na placu i ma brudne kolanko. Razem ustalcie kolejność: najpierw pomocnik myje ręce, potem polewa kolano czystą wodą, osusza ręcznikiem i przykleja plaster. Dzieci wykonują kolejne kroki na zmianę, a ty przypominasz, że prawdziwą ranę zawsze pokazujemy dorosłemu. Zabawa ćwiczy zapamiętywanie kolejności czynności i uczy higieny.

Uwaga, osa

Pokaż obrazek osy i pszczoły i zapytaj, co dzieci wiedzą o użądleniu. Wyjaśnij zasady: przy osie nie machamy rękami, tylko spokojnie się odsuwamy, a gdy ktoś został użądlony, natychmiast mówi dorosłemu i nie drapie tego miejsca. Dorosły schłodzi je zimnym okładem i sprawdzi, czy wszystko jest w porządku, bo niektóre osoby są na jad uczulone. Potem zagrajcie: gdy mówisz „osa!”, dzieci zatrzymują się jak posągi i powoli odchodzą, a gdy mówisz „użądlenie!”, wołają „Proszę pani!”. Zabawa uczy spokojnej reakcji w sytuacji, która zdarza się co roku na placu zabaw.

Zabawy dla 5- i 6-latków

Starsze przedszkolaki rozumieją już, że pomaganie ma swoją kolejność. Tu uczą się sprawdzać, czy jest bezpiecznie, i pomagać przy oparzeniu.

Stop, patrzę, wołam

Naucz dzieci trzech kroków, które zawsze stoją na początku pomocy: stop, czyli zatrzymuję się i nie biegnę na oślep, patrzę, czyli sprawdzam, czy mnie samego nic nie zagraża, wołam, czyli wzywam dorosłego. Przygotuj obrazki: kolega leży na ulicy, po której jeżdżą samochody, dziewczynka spadła z huśtawki, która dalej się buja, chłopiec przewrócił się na chodniku. Przy każdym dzieci mówią, co może być niebezpieczne dla pomocnika, na przykład samochód albo huśtawka. Na koniec każde dziecko pokazuje trzy kroki gestami: dłoń przed sobą, dłoń nad oczami, dłonie przy buzi. Zabawa uczy, że najpierw dbamy o własne bezpieczeństwo.

Czy mnie słyszysz?

Połóż się na macie i poproś dzieci, żeby sprawdziły, czy możesz rozmawiać. Pokaż, jak to zrobić: podejść, delikatnie dotknąć ramion i zapytać głośno „Czy mnie słyszysz? Czy wszystko w porządku?”. Raz odpowiadasz i mówisz, że boli cię noga, a raz milczysz i się nie ruszasz. Gdy odpowiadasz, dziecko zostaje przy tobie i posyła kolegę po dorosłego, a gdy milczysz, woła dorosłego natychmiast i bardzo głośno. Zabawa uczy prostego sprawdzania przytomności i pokazuje, że cisza poszkodowanego to sygnał do pilnego działania.

Zimna woda na oparzenie

Postaw na stole miskę z chłodną wodą z kranu, lalkę i klepsydrę albo minutnik. Opowiedz, że lalka dotknęła gorącego garnka i oparzyła rękę. Dzieci ustalają, co zrobić: zawołać dorosłego, a potem długo chłodzić oparzone miejsce chłodną wodą, najlepiej pod kranem. Przy okazji wyjaśnij, że nie smarujemy oparzenia masłem ani kremem i nie przykładamy lodu. Dzieci po kolei trzymają rękę lalki w wodzie, obserwując klepsydrę, i przekonują się, że chłodzenie trwa długo. Zabawa uczy zasady, która naprawdę zmniejsza skutki oparzeń, i przy okazji ostrożności przy gorących naczyniach.

Zajęcia dla klas 1-3

Uczniowie mogą już poznać pierwsze zasady resuscytacji i nauczyć się, gdzie w szkole szukać pomocy. Najważniejsze pozostaje jednak jedno: dziecko wzywa dorosłego i dopiero potem działa.

Rytm, który ratuje

Opowiedz uczniom, że gdy komuś zatrzyma się serce, dorosły ratownik uciska klatkę piersiową mocno i szybko, w stałym rytmie, mniej więcej dwa razy na sekundę. Włącz metronom w telefonie ustawiony na około 110 uderzeń na minutę i poproś, żeby klaskali w tym rytmie przez pół minuty, a potem przez minutę. Następnie uczniowie ćwiczą rytm, uciskając splecionymi dłońmi zwiniętą gazetę albo poduszkę leżącą na ławce, z prostymi łokciami. Jeśli szkoła ma fantom do nauki resuscytacji, pokaż go i pozwól uczniom spróbować pod okiem dorosłego. Nigdy nie ćwiczymy uciskania na sobie nawzajem, a zajęcia uczą, jak męcząca i ważna jest ta czynność.

Gdzie jest AED?

Pokaż uczniom znak defibrylatora AED: zielony kwadrat z białym sercem i błyskawicą. Wyjaśnij, że urządzenie po otwarciu mówi głosem, co robić, więc może go użyć każdy dorosły. Potem ruszcie na wyprawę po szkole i sprawdźcie, gdzie wisi apteczka, gdzie jest AED, jeśli szkoła go ma, gdzie jest gabinet pielęgniarki i sekretariat. Po powrocie uczniowie rysują plan korytarza z tymi miejscami, a w domu mogą z rodzicami poszukać znaku AED w sklepie albo na dworcu. Zajęcia uczą orientacji w terenie i pokazują, że pomoc często wisi na ścianie obok nas.

Prawda czy mit?

Przygotuj kartki ze zdaniami, a uczniowie w grupach podnoszą zieloną kartkę, gdy zdanie jest prawdą, i czerwoną, gdy jest mitem. Przykłady: „Przy krwi z nosa odchylamy głowę do tyłu” (mit), „Oparzenie smarujemy masłem” (mit), „Oparzenie chłodzimy chłodną wodą” (prawda), „Na siniaka pomaga zimny okład owinięty w ściereczkę” (prawda), „Strupki trzeba zdrapywać” (mit), „Zanim pomogę, sprawdzam, czy jest bezpiecznie” (prawda). Po każdym zdaniu grupa, która odpowiedziała dobrze, tłumaczy, dlaczego. Na koniec zapiszcie na plakacie pięć prawd, które klasa zapamięta. Zajęcia uczą krytycznego podejścia do domowych rad i pracy w zespole.

Prace plastyczne

Przy nożyczkach dzieci pracują pod nadzorem dorosłego, a najmłodszym elementy wycinasz wcześniej sama. Na apteczkach i plakatach używaj białego krzyża na zielonym tle, a nie czerwonego krzyża, który jest znakiem chronionym prawem.

Plasterek dla papierowego ludzika

  • duży ludzik narysowany albo odrysowany z szablonu na kartonie
  • paski gazy, bandaża albo białego papieru
  • kredki, klej, nożyczki

Dzieci kolorują ludzika i nadają mu imię. Potem wybierają miejsce, gdzie ludzik się skaleczył albo uderzył, i naklejają tam paski gazy albo papierowe plastry, opowiadając, co się stało i jak mu pomogły. Starsze dzieci mogą narysować obok ludzika zimną wodę albo chusteczkę, jeśli wybrały oparzenie lub krew z nosa. Najmłodszym przygotuj wcześniej papierowe plasterki, które przyklejają klejem w sztyfcie. Z ludzików zróbcie na tablicy „szpital, w którym wszyscy wracają do zdrowia”.

Apteczka grupy

  • pudełko po butach
  • zielony i biały papier
  • klej, nożyczki, flamastry

Dzieci oklejają pudełko zielonym papierem, a na wieczku naklejają duży biały krzyż wycięty wcześniej z papieru. Do środka wkładacie rzeczy do zabawy w pomaganie: szerokie bandaże, ściereczki, papierowe plastry i obrazki z zasadami pierwszej pomocy, które dzieci same narysują. Apteczka zostaje w kąciku zabaw i przydaje się przy kolejnych zabawach w pomaganie pluszakom. Wyjaśnij przy okazji, że prawdziwa apteczka przedszkola jest dla dorosłych i dzieci jej nie otwierają. Praca ćwiczy cięcie, klejenie i planowanie.

Dłoń, która pomaga

  • kartka z bloku
  • farba plakatowa w kolorze zielonym i czerwonym
  • pędzel, flamaster, mokre chusteczki

Dziecko maluje dłoń zieloną farbą i odbija ją na kartce, a na środku odcisku dorosły albo starsze dziecko maluje czerwone serce. Pod spodem starsze dzieci piszą, a młodsze dyktują dorosłemu, w czym potrafią pomóc: „Podam chusteczkę”, „Zawołam panią”, „Znam numer 112″. Odciski wszystkich dzieci możecie połączyć w jeden duży plakat „Nasze ręce pomagają”. Praca jest prosta nawet dla dwulatków, a przy okazji utrwala najważniejsze hasła dnia.

Zabawy ruchowe i muzyczne

W zabawach ruchowych utrwalamy reakcję na sygnał i spokój. Nie ma tu wyścigów w bieganiu do rannego, bo przy prawdziwym wypadku bieganie przeszkadza.

Rozejrzyj się

Dzieci spacerują po sali w rytm bębenka, a ty podajesz sygnały. Na hasło „ktoś upadł!” wszyscy zatrzymują się jak posągi, a na hasło „rozejrzyj się!” powoli obracają głowę w lewo i w prawo, sprawdzając, czy jest bezpiecznie. Na hasło „wołam!” podnoszą rękę i mówią głośno „Proszę pani!”, a potem wracają do spaceru. Z czasem przyspieszaj rytm i zmieniaj kolejność sygnałów, żeby dzieci naprawdę słuchały. Zabawa uczy zatrzymania się w emocjach i utrwala trzy kroki pomocy.

Pluszak na tacy

Przygotuj kilka tacek albo dużych talerzy z tektury i małe pluszaki, które są pacjentami. Ustaw prosty tor: slalom między pachołkami, przejście pod stołem, przejście po linii z taśmy. Dzieci przenoszą pacjenta na tacce, trzymając ją oburącz, tak żeby nie spadł, bo jest obolały i potrzebuje spokoju. Liczy się ostrożność, nie szybkość, więc zamiast mierzyć czas chwal tych, którym pacjent ani razu nie zsunął się z tacki. Zabawa ćwiczy równowagę, koordynację i uważność.

Wędrujący bandaż

Dzieci siedzą w kole, a ty dajesz jednemu z nich zwinięty bandaż. Przy muzyce bandaż wędruje z rąk do rąk, a każde dziecko trzyma luźny koniec i podaje dalej zwój, tak że bandaż powoli rozwija się w koło. Gdy muzyka milknie, dziecko, które trzyma zwój, mówi jedną rzecz, jaką zrobi, żeby komuś pomóc. Na koniec wszyscy zwijają bandaż z powrotem, podając go w przeciwną stronę. Bandażu nie zakładamy na szyję, tylko trzymamy w dłoniach, a zabawa uczy współpracy i słuchania muzyki.

Scenariusz zajęć na Dzień Pierwszej Pomocy

TematUmiem pomóc
Grupa wiekowa5-6 lat
Czasokoło 45 minut
Celedziecko zna trzy kroki: stop, patrzę, wołam; wie, jak zachować się przy krwi z nosa; wie, że oparzenie chłodzi się chłodną wodą; okazuje troskę osobie, która potrzebuje pomocy
Pomocepluszak z bandażem, obrazki sytuacji do zabawy „Stop, patrzę, wołam”, lalka, miska z chłodną wodą, klepsydra, chusteczki, bębenek, zielona farba, kartki
Przebieg1. Powitanie (5 minut): pluszak z owiniętą łapą opowiada, że się przewrócił i ktoś mu pomógł, a dzieci mówią, kiedy one komuś pomogły.
2. Ciekawostki (6 minut): trzy ciekawostki (pierwsza pomoc, krew z nosa, oparzenie), przed każdą pytanie do dzieci.
3. Stop, patrzę, wołam (8 minut): rozmowa przy obrazkach i nauka trzech gestów.
4. Rozejrzyj się (6 minut): zabawa ruchowa z sygnałami.
5. Krew z nosa (6 minut): ćwiczenie prawidłowej pozycji w parach.
6. Zimna woda na oparzenie (6 minut): chłodzenie ręki lalki z klepsydrą.
7. Dłoń, która pomaga (8 minut): odcisk dłoni i podpis.
ZakończenieDzieci stają w kole, łapią się za ręce i razem mówią hasło: „Najpierw patrzę, potem wołam, potem pomagam, jak umiem”.
EwaluacjaZadaj trzy pytania: co robisz, gdy leci krew z nosa, co robisz przy oparzeniu, co robisz najpierw, gdy ktoś upadł. Dzieci odpowiadają gestem albo słowem. Obserwuj, kto pokazał wszystkie trzy kroki bez podpowiedzi.

Jeśli zapraszasz do przedszkola ratownika, pielęgniarkę albo instruktora z Polskiego Czerwonego Krzyża, uprzedź gościa, w jakim wieku są dzieci, i poproś, żeby nie pokazywał zdjęć poważnych obrażeń. Dzieci mogą się tego przestraszyć, a strach nie pomaga w nauce. Dobrze, jeśli gość przyniesie fantom i pozwoli dzieciom go dotknąć i posłuchać, jak działa defibrylator szkoleniowy. Po wizycie wróćcie w kole do tego, co dzieci zapamiętały, i zapiszcie to na plakacie. Niektóre dzieci po takich zajęciach opowiadają o trudnych zdarzeniach z domu, więc bądź na to przygotowana i w razie potrzeby porozmawiaj z rodzicami.

Książki, wiersze i piosenki

Do tematu pierwszej pomocy nie polecamy konkretnych książek, bo nie mamy pewności co do tytułów dostępnych w bibliotekach. Zamiast tego proponujemy dwie krótkie rymowanki napisane przez serwis dzien.edu.pl, które możesz dowolnie wykorzystywać w grupie. Pierwsza utrwala trzy kroki pomocy, druga zasadę przy krwi z nosa. Warto powtarzać je przez kilka dni, na przykład przed wyjściem na plac zabaw. Dzieci szybko je zapamiętują i przynoszą do domu.

  • Rymowanka serwisu dzien.edu.pl: Stop i patrzę, czy bezpiecznie, potem wołam głośno, grzecznie. Kiedy pani jest już z nami, pomagamy razem z paniami.
  • Rymowanka serwisu dzien.edu.pl: Kapie z noska? Siądź spokojnie, głowę w przód, a nie do góry. Ściśnij nosek, licz do stu, pani zaraz będzie tu.

Jak zaangażować rodziców

Kilka dni wcześniej wywieś na tablicy albo wyślij przez dziennik informację: „W piątek obchodzimy Światowy Dzień Pierwszej Pomocy. Będziemy uczyć się, jak zachować się, gdy ktoś się skaleczy, oparzy albo przewróci, i kiedy wołać dorosłego. Prosimy, aby dzieci przyniosły ulubionego pluszaka, który zostanie naszym pacjentem.”. Jako zadanie do domu zaproponuj rodzinną rozmowę o tym, gdzie w domu jest apteczka, i nauczenie dziecka adresu zamieszkania. W klasach 1-3 dzieci mogą z rodzicami poszukać znaku AED w najbliższej okolicy i opowiedzieć, gdzie go znalazły.

Dzień Pierwszej Pomocy to też dobra okazja, żeby zachęcić rodziców do własnego kursu, bo większość dorosłych robiła go dawno, na przykład przy prawie jazdy. Możesz podać informację o bezpłatnych szkoleniach w okolicy, jeśli organizuje je gmina, straż pożarna albo Polski Czerwony Krzyż. Rodzic, który jest ratownikiem, pielęgniarką albo lekarzem, może odwiedzić grupę i pokazać, co nosi w swojej torbie. Udział w zadaniach jest dobrowolny i nikogo nie zawstydzamy. Wystarczy, że rodzice wiedzą, czego dzieci się uczyły, i mogą to w domu powtórzyć.

Najczęstsze pytania

Kiedy jest Dzień Pierwszej Pomocy?

Światowy Dzień Pierwszej Pomocy wypada w drugą sobotę września, więc data zmienia się co roku. W 2026 roku to 12 września, a w 2027 roku 11 września. Przedszkola obchodzą go zwykle w piątek przed świętem.

Skąd się wziął Dzień Pierwszej Pomocy?

Święto ogłasza Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, do której należy Polski Czerwony Krzyż. Wiele źródeł podaje, że obchodzi się je od 2000 roku. Jego celem jest zachęcanie wszystkich do nauki pierwszej pomocy.

Jak obchodzić dzień pierwszej pomocy w przedszkolu?

Ćwicz z dziećmi trzy kroki: zatrzymaj się, sprawdź, czy jest bezpiecznie, zawołaj dorosłego. Do tego proste zasady przy krwi z nosa, oparzeniu i zadrapaniu, odgrywane na lalkach i pluszakach. Gotowy scenariusz na 45 minut znajdziesz powyżej.

Co dziecko powinno przynieść na Dzień Pierwszej Pomocy?

Wystarczy ulubiony pluszak, który będzie pacjentem w zabawach. Strój nie ma znaczenia, choć dzieci chętnie przychodzą w zielonym, kolorze apteczek. Bandaże i plastry do zabaw zapewnia przedszkole.

Czy dziecko w przedszkolu może uczyć się resuscytacji?

Przedszkolak nie wykona skutecznego uciskania klatki piersiowej, ale może poznać rytm i zrozumieć, po co się to robi. Dla niego najważniejsze jest wezwanie dorosłego. Pierwsze próby na fantomie lepiej zostawić uczniom klas 1-3 i robić je pod okiem instruktora.

Więcej świąt dla dzieci

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *