Dzień Sztucznej Inteligencji, a dokładniej Dzień Doceniania Sztucznej Inteligencji, obchodzi się 16 lipca. To bardzo młode święto, wymyślone w 2021 roku, i wypada w wakacje, więc w przedszkolu najlepiej wykorzystać je na dyżurze wakacyjnym albo przenieść na dowolny dzień poświęcony technice. Dzień sztucznej inteligencji w przedszkolu nie oznacza siedzenia przed ekranem. Wszystkie zabawy w tym wpisie odbywają się bez komputera i telefonu, a dzieci poznają w nich najprostszą ideę: maszyna uczy się na przykładach, potrafi się pomylić i zawsze potrzebuje człowieka, który sprawdzi, co zrobiła. Takie spojrzenie przyda się dzieciom, które już dziś słyszą w domu rozmowy z asystentem głosowym.
We wpisie znajdziesz uczciwą historię święta, ciekawostki o maszynach i robotach podane tak, żeby dało się je przeczytać dzieciom, oraz zabawy dla czterech grup wiekowych: 2-3 lata, 3-4 lata, 5-6 lat i klasy 1-3. Do tego prace plastyczne z materiałów z szafy, zabawy ruchowe i muzyczne, scenariusz zajęć na około 45 minut, lektury z rymowankami serwisu i pomysły na współpracę z rodzicami. Z najmłodszymi mówimy o maszynach, które pomagają, a z uczniami klas 1-3 także o bezpieczeństwie i o tym, czego nie mówimy maszynie. Każdą zabawę opisaliśmy tak, żeby dało się ją przeprowadzić bez dodatkowego szukania.
W skrócie
- Data: 16 lipca.
- Zasięg: święto nieoficjalne, ze Stanów Zjednoczonych, znane głównie w branży technologicznej.
- Od kiedy: od 2021 roku.
- Wiek: zabawy dla dzieci od 2 lat do klasy 3, wszystkie bez ekranu.
- Czego potrzebujesz: obrazki zwierząt i owoców, klocki w kilku kolorach, pudełka, kolorowy papier w kształcie figur, kartki w kratkę, nakrętki dla starszych dzieci, bębenek.
Historia Dnia Sztucznej Inteligencji
Święto ma krótką historię i warto opowiedzieć ją uczciwie. Dzień Doceniania Sztucznej Inteligencji (po angielsku Artificial Intelligence Appreciation Day) założył Amerykanin Jason Kirton, który 16 lipca 2021 roku zgłosił je do amerykańskiego spisu świąt nietypowych National Day Archives za pośrednictwem swojej firmy A.I. Heart. Kirton zajmuje się reklamą i pisze opowiadania science fiction, a na tej samej stronie co opis święta znalazł się jego pomysł na film o sztucznej inteligencji. Sam twierdził, że święto nie miało służyć reklamie. To więc inicjatywa jednej osoby, a nie organizacji naukowej czy międzynarodowej, i nie ma w nim żadnej tradycji poza tym, co ludzie sami z nim zrobią.
Według założyciela ten dzień ma pokazywać, jak sztuczna inteligencja zmienia nasze życie, i zachęcać do rozmowy o tym, jak korzystać z niej uczciwie i bezpiecznie. W Polsce święto jest mało znane i nie ma go w większości kalendarzy świąt nietypowych. Pojawia się głównie w mediach o technologii. W przedszkolu i szkole jest jednak dobrym pretekstem, żeby spokojnie porozmawiać z dziećmi o maszynach, które znają z codzienności: z nawigacji w samochodzie, z odkurzacza, który sam jeździ po mieszkaniu, czy z asystenta, który odpowiada na pytania. Jeśli w lipcu przedszkole nie prowadzi zajęć, temat dobrze połączyć z Dniem Robotów albo z wrześniowym Dniem Programisty.
Samo określenie „sztuczna inteligencja” jest znacznie starsze niż święto. Naukowcy zaczęli go używać w latach pięćdziesiątych XX wieku, a w 1956 roku w Stanach Zjednoczonych odbyło się spotkanie badaczy, od którego zwykle liczy się historię tej dziedziny. Jeszcze starsze jest słowo „robot”, które wymyślili czescy bracia Čapkowie: pisarz Karel Čapek użył go w swojej sztuce teatralnej, a podpowiedział mu je brat Josef. Słowo pochodzi od czeskiego wyrazu oznaczającego pracę, więc polskie dzieci od razu słyszą w nim naszą „robotę”. Dobrze łączy się z tym Dzień Wynalazcy, bo oba święta pokazują, że za każdą maszyną stoi pomysł człowieka.
Po co obchodzić Dzień Sztucznej Inteligencji z dziećmi
Dzieci stykają się z maszynami, które „mówią” i „odpowiadają”, znacznie wcześniej niż ich rodzice. Często myślą, że asystent w telefonie jest żywy, ma uczucia albo wie wszystko. Zajęcia na ten dzień pomagają zbudować prosty, prawdziwy obraz: maszyna to narzędzie zrobione przez ludzi, które uczy się na przykładach, potrafi się pomylić i nie czuje tak jak człowiek. To praca w sferze poznawczej, bo dzieci porównują, klasyfikują, szukają reguł i przewidują. To także pierwsze kroki w myśleniu komputacyjnym, czyli dzieleniu problemu na małe kroki, które przydają się później w nauce matematyki i programowania.
Drugi cel dotyczy sfery emocjonalnej i społecznej. Dzieci uczą się, że człowiek ma coś, czego maszyna nie ma: uczucia, przyjaźnie, wyobraźnię i odpowiedzialność za to, co robi. Rozmawiamy o tym, że w razie wątpliwości pytamy dorosłego, a nie urządzenie, i że niektórych rzeczy nie mówimy żadnej maszynie, na przykład adresu domu czy imion rodziców. Zabawy ruchowe w roboty na baterie i taniec robota z człowiekiem rozwijają sprawność fizyczną i kontrolę ruchu. Zabawy w parach uczą współpracy i cierpliwego tłumaczenia komuś, kto na początku nic nie wie.
Ciekawostki o sztucznej inteligencji i robotach dla dzieci
Przeczytaj dzieciom kilka ciekawostek na jedno spotkanie, a resztę zostaw na kolejne dni. Przed każdą zadaj pytanie, na przykład „Jak myślicie, czy robot może się zmęczyć?”, i dopiero potem przeczytaj odpowiedź.
- Sztuczna inteligencja to program komputerowy. Nie ma ciała ani mózgu jak człowiek. To bardzo długi zestaw poleceń, który działa w komputerze albo w telefonie.
- Maszyna uczy się na przykładach. Żeby rozpoznawała koty na zdjęciach, ludzie pokazują jej bardzo, bardzo dużo zdjęć kotów i mówią: „to jest kot”.
- Maszyna może się pomylić. Jeśli widziała tylko rude koty, czarnego kota może nie rozpoznać. Dlatego człowiek zawsze powinien sprawdzać, co zrobiła maszyna.
- Maszyna nie ma uczuć. Może napisać „cieszę się”, ale nie czuje radości ani smutku. Nie może też być prawdziwym przyjacielem.
- Słowo „robot” wymyślili Czesi. Pochodzi od czeskiego słowa oznaczającego pracę, podobnie jak nasza „robota”.
- Nawigacja w samochodzie korzysta z mądrych programów. Sprawdza, gdzie są korki, i podpowiada kierowcy, którędy jechać szybciej.
- Są odkurzacze, które same jeżdżą po domu. Mają czujniki, dzięki którym omijają meble i wracają do ładowarki, gdy kończy się im prąd.
- Komputer wygrał w szachy z mistrzem świata. Stało się to w 1997 roku. Komputer nie jest jednak mądrzejszy we wszystkim: nie umie na przykład przytulić smutnego kolegi.
- Za każdą maszyną stoją ludzie. To ludzie wymyślają programy, uczą je i naprawiają, gdy się psują.
Zabawy dla najmłodszych (2-3 lata)
Z najmłodszymi nie tłumaczymy, czym jest program, tylko bawimy się w maszyny, które sortują, rozpoznają i włączają się na przycisk. Wszystkie pomoce mają być duże, bez drobnych elementów, które mieszczą się w buzi.
Robot włącza się i wyłącza
Dzieci są robotami, a każde ma na brzuchu niewidzialny przycisk. Podchodzisz do dziecka, dotykasz lekko jego brzucha i mówisz „włączam!”, a robot zaczyna chodzić sztywnym krokiem i mówić „bip, bip”. Gdy dotkniesz przycisku drugi raz i powiesz „wyłączam!”, robot zatrzymuje się w miejscu. Po kilku rundach dzieci włączają i wyłączają się nawzajem w parach. Zabawa uczy reagowania na sygnał, kontroli ruchu i czekania na swoją kolej, a przy okazji wprowadza pojęcia włączony i wyłączony.
Maszyna do sortowania
Postaw trzy duże pudełka oklejone kolorowym papierem: czerwone, niebieskie i żółte. Wysyp na dywan duże klocki w tych trzech kolorach. Ty jesteś wielką maszyną do sortowania, która mówi robotycznym głosem „czerwony do czerwonego”, a dzieci pomagają ci jako małe maszynki i wrzucają klocki do pudełek w pasującym kolorze. Na koniec sprawdzacie, czy w każdym pudełku jest tylko jeden kolor, a jeśli coś trafiło nie tam, poprawiacie razem. Zabawa utrwala kolory, ćwiczy sortowanie według jednej cechy i pokazuje, że błędy się poprawia.
Zgadnij po kawałku
Przygotuj kilka dużych obrazków znanych zwierząt i przedmiotów, a na każdy nałóż kartkę z wyciętym jednym okienkiem. Przez okienko widać tylko kawałek: ucho kota, koło samochodu, łapę psa, ogon ryby. Dzieci zgadują, co jest na obrazku, a potem przesuwasz kartkę albo otwierasz drugie okienko i sprawdzacie. Powiedz dzieciom, że komputery też uczą się rozpoznawać rzeczy po kawałkach. Zabawa ćwiczy spostrzegawczość, słownictwo i wnioskowanie z części o całości.
Zabawy dla 3- i 4-latków
Trzy- i czterolatki świetnie odgrywają role, więc możesz stać się robotem, który niczego nie wie i uczy się od dzieci.
Uczymy robota owoców
Zakładasz tekturową opaskę z antenką i mówisz robotycznym głosem, że jesteś robotem, który nie wie, co to owoc. Dzieci pokazują ci kolejne obrazki i mówią „to jest owoc” albo „to nie jest owoc”, a ty układasz je na dwóch kupkach. Potem pokazujesz nowe obrazki i sam zgadujesz, czasem dobrze, a czasem specjalnie źle, na przykład nazywasz czerwoną piłkę jabłkiem, bo jest okrągła i czerwona. Dzieci poprawiają robota i tłumaczą, czym różni się piłka od jabłka. Zabawa pokazuje w prosty sposób, jak maszyna uczy się na przykładach, i rozwija umiejętność klasyfikowania i uzasadniania.
Mów wyraźnie do asystenta
Postaw na stoliku pudełko z narysowanym głośnikiem, które jest asystentem na niby, a za pudełkiem usiądź ty albo drugi dorosły. Dzieci po kolei zadają asystentowi proste pytania, na przykład „Jaki kolor ma trawa?” albo „Ile nóg ma pies?”. Asystent odpowiada tylko wtedy, gdy pytanie zostało powiedziane wyraźnie i do końca, a gdy ktoś mruczy albo mówi zbyt cicho, odpowiada „Nie rozumiem, powtórz proszę”. Na koniec asystent sam zadaje pytanie, na które nie zna odpowiedzi, i mówi „Zapytaj panią”. Zabawa ćwiczy wyraźną mowę i budowanie pytań, a także uczy, że dorosły jest ważniejszym źródłem pomocy niż maszyna.
Człowiek czy maszyna?
Przygotuj obrazki z czynnościami: przytula się, śpi, płacze, liczy bardzo szybko, świeci lampką, je obiad, ma urodziny, jeździ na kółkach, podnosi ciężkie rzeczy. Na podłodze połóż dwie obręcze, jedną z obrazkiem człowieka, drugą z obrazkiem robota. Dzieci decydują, kto to robi, i kładą obrazek do obręczy, a niektóre obrazki, na przykład liczenie albo podnoszenie, mogą trafić na środek, bo robią to obaj. Porozmawiajcie, czy robot może się smucić i czy może mieć urodziny. Zabawa uczy porównywania i buduje u dzieci obraz maszyny jako narzędzia, które nie czuje.
Zabawy dla 5- i 6-latków
Starsze przedszkolaki mogą już zrozumieć, dlaczego maszyna się myli, i spróbować myśleć jak komputer, który zadaje pytania tak lub nie.
Robot widział tylko rude koty
Poproś dzieci, żeby narysowały koty, ale tylko rude, i powieś te rysunki na tablicy jako „lekcję dla robota”. Następnie pokazujesz robotowi, czyli sobie w opasce, obrazek czarnego kota, a robot mówi: „To nie jest kot, bo koty są rude”. Dzieci protestują i tłumaczą, dlaczego robot się pomylił, a potem dorysowują koty czarne, białe, łaciate i szare, żeby robot nauczył się lepiej. Na koniec robot rozpoznaje czarnego kota poprawnie. Zabawa pokazuje, że maszyna wie tylko to, czego ją nauczono, i dlatego trzeba jej pokazywać różne przykłady, a dzieci ćwiczą przy tym wypowiadanie się i uzasadnianie.
Zgadnij, o czym myślę: tak czy nie
Wybierz w myślach jedno zwierzę z obrazków rozłożonych na dywanie. Dzieci zadają pytania, na które odpowiadasz tylko „tak” albo „nie”, na przykład „Czy ma cztery nogi?”, „Czy mieszka w wodzie?”, „Czy ma futro?”. Po każdej odpowiedzi odwracacie obrazki zwierząt, które już nie pasują, aż zostanie jedno. Potem rolę zgadującego przejmuje dziecko, a ty pomagasz grupie układać dobre pytania. Powiedz dzieciom, że wiele programów komputerowych działa podobnie, zadając kolejne pytania i odrzucając to, co nie pasuje. Zabawa rozwija logiczne myślenie, słownictwo i układanie pytań.
Chmura, która wygląda jak pies
Przygotuj kilka obrazków, które łatwo pomylić: chmurę w kształcie psa, kamień podobny do żółwia, pluszowego misia i prawdziwego niedźwiedzia, balon i piłkę. Pytasz dzieci, co widzą, a potem wyjaśniasz, co jest na obrazku naprawdę. Opowiedz, że komputery też czasem mylą podobne rzeczy, na przykład chmurę z psem, bo patrzą na kształt i kolor, a nie wiedzą, czym rzecz jest. Dzieci wymyślają własne pary rzeczy, które maszyna mogłaby pomylić, i rysują je obok siebie. Zabawa ćwiczy spostrzegawczość, wyobraźnię i krytyczne patrzenie.
Zajęcia dla klas 1-3
Uczniowie potrafią już czytać, szukać reguł i rozmawiać o bezpieczeństwie, więc Dzień Sztucznej Inteligencji może połączyć język polski, matematykę i edukację o mediach.
Skąd wzięło się słowo robot
Opowiedz uczniom, że słowo „robot” wymyślili czescy bracia Čapkowie, a pochodzi od czeskiego wyrazu oznaczającego pracę. Uczniowie w parach szukają polskich słów z tej samej rodziny, na przykład robota, robić, robotnik, zarobić, przerobić, i zapisują je w kształcie drzewka z pniem „rob-„. Potem układają z trzema wybranymi słowami krótkie zdania o maszynach i ludziach. Na koniec porozmawiajcie, czy robot pracuje tak samo jak człowiek i czy potrzebuje odpoczynku. Zajęcia ćwiczą słowotwórstwo, pisanie zdań i pracę w parze.
Odgadnij regułę jak maszyna
Przygotuj karty z obrazkami albo liczbami i podziel je na dwie grupy według ukrytej reguły, na przykład zwierzęta, które latają, i te, które nie latają, albo liczby parzyste i nieparzyste. Pokazujesz uczniom kilka przykładów z każdej grupy, a oni próbują odgadnąć regułę, zanim ją zdradzisz. Kto uważa, że zna regułę, kładzie nową kartę do właściwej grupy i uzasadnia swój wybór. Wyjaśnij, że właśnie tak uczy się sztuczna inteligencja: z wielu przykładów szuka reguły, która je łączy. Zajęcia ćwiczą logiczne myślenie, klasyfikowanie i argumentowanie.
Czego nie mówię maszynie
Przygotuj karty ze zdaniami, które ktoś mógłby wpisać albo powiedzieć asystentowi: „Jak się pisze słowo żółw?”, „Mieszkam przy ulicy…”, „Mój tata ma na imię…”, „Jaka jest stolica Francji?”, „Wyślę ci zdjęcie mojej twarzy”, „Pomóż mi policzyć do stu”. Uczniowie w grupach dzielą karty na bezpieczne i takie, których nie mówi się żadnej maszynie ani nikomu obcemu w internecie. Potem ustalacie trzy zasady klasy, na przykład „Nie podaję adresu ani imion bliskich”, „Sprawdzam odpowiedź maszyny z dorosłym”, „Gdy coś mnie niepokoi, mówię rodzicowi albo nauczycielowi”. Zasady zapiszcie na plakacie. Zajęcia uczą ochrony prywatności i odpowiedzialnego korzystania z technologii.
Prace plastyczne
Przy pracach z nożyczkami dzieci pracują pod nadzorem dorosłego, a najmłodszym elementy wycinasz wcześniej sama. Nakrętki i drobne elementy dajemy tylko dzieciom od 3 lat.
Robot z figur geometrycznych
- kolorowy papier pocięty na koła, kwadraty, prostokąty i trójkąty
- duża kartka z bloku
- klej, kredki
Dzieci układają z gotowych figur swojego robota: prostokąt na tułów, kwadrat na głowę, koła na oczy, trójkąty na antenki i paski na ręce. Najpierw układają robota bez kleju, a gdy są zadowolone, przyklejają figury. Kredkami dorysowują przyciski, lampki i buzię. Starsze dzieci mogą policzyć, ilu figur każdego rodzaju użyły, i zapisać to obok. Praca utrwala nazwy figur i ćwiczy planowanie przed działaniem.
Obrazek z kwadracików
- kartka w dużą kratkę albo siatka narysowana na kartce
- kolorowe kwadraciki z papieru albo kredki
- klej
Wyjaśnij, że obrazek na ekranie komputera składa się z malutkich kwadracików. Dzieci wypełniają kratki kolorami według prostego wzoru, na przykład serduszka, domku albo kota, i obserwują, jak z kwadracików powstaje obraz. Młodsze dzieci naklejają duże kwadraty na siatkę dziewięć na dziewięć, a starsze kolorują mniejsze kratki. Uczniowie klas 1-3 mogą sami zaprojektować obrazek na siatce i podać koledze wskazówki, które kratki pokolorować. Praca rozwija koncentrację i orientację na kartce.
Mój robot-pomocnik
- kartka A3
- kredki, flamastry, kolorowy papier
- nakrętki, kawałki kartonu, klej
Zapytaj dzieci, w czym chciałyby, żeby pomagał im robot: w sprzątaniu zabawek, w podlewaniu kwiatów, w noszeniu zakupów dla babci. Każde dziecko projektuje swojego robota-pomocnika, dorysowuje mu narzędzia potrzebne do pracy i dokleja nakrętki jako przyciski. Potem dyktuje ci albo samo zapisuje jedno zdanie: „Mój robot pomaga w…”. Na koniec zapytaj, czego robot nigdy nie zastąpi, i zapiszcie odpowiedzi na wspólnej kartce. Praca rozwija wyobraźnię i wypowiedź.
Zabawy ruchowe i muzyczne
Roboty w tych zabawach poruszają się sztywno i kanciasto, a ludzie płynnie i miękko, co dzieci uwielbiają pokazywać.
Robot na baterie
Dzieci są robotami z pełną baterią i poruszają się szybko przy muzyce. Co jakiś czas mówisz „bateria się kończy!”, a roboty zwalniają, poruszają się coraz wolniej i w końcu zamierają. Na hasło „ładowanie!” kładą się na dywanie, a ty liczysz powoli do pięciu i dzieci oddychają spokojnie. Po naładowaniu roboty znów ruszają pełną parą. Zabawa uczy zmiany tempa ruchu, a przerwy na ładowanie dobrze wyciszają grupę.
Robot i człowiek
Włącz spokojną muzykę. Gdy uderzasz w bębenek, dzieci są robotami i poruszają się sztywno, kanciasto, zatrzymując się po każdym ruchu. Gdy przestajesz uderzać, a słychać tylko muzykę, stają się ludźmi i tańczą płynnie, miękko, obracając się i machając rękami. Zmieniaj sygnały coraz szybciej, żeby dzieci musiały uważnie słuchać. Zabawa rozwija słuch, kontrolę ruchu i świadomość różnicy między ruchem maszyny i człowieka.
Pętla
Ułóż z dziećmi krótką sekwencję ruchów, na przykład klaśnięcie, tupnięcie, obrót, podskok. Najpierw wszyscy wykonują ją raz, a potem powtarzacie ją w pętli, czyli w kółko, coraz szybciej, a na hasło „stop” pętla się zatrzymuje. Wyjaśnij, że komputery też powtarzają te same polecenia wiele razy i mówi się na to pętla. Starsze dzieci mogą same układać sekwencje dla grupy i zapisywać je obrazkami na kartkach. Zabawa ćwiczy pamięć, poczucie rytmu i koordynację.
Scenariusz zajęć: Dzień Sztucznej Inteligencji w przedszkolu
| Temat | Jak uczy się maszyna? |
| Grupa wiekowa | 5-6 lat |
| Czas | około 45 minut |
| Cele | dziecko wie, że maszynę uczą ludzie za pomocą przykładów; rozumie, że maszyna może się pomylić i trzeba ją sprawdzać; wymienia różnice między człowiekiem a robotem; zadaje pytania, na które odpowiada się tak albo nie |
| Pomoce | opaska z antenką dla nauczyciela, obrazki owoców i innych przedmiotów, obrazki zwierząt, kartki i kredki, obręcze z obrazkami człowieka i robota, bębenek, muzyka |
| Przebieg | 1. Powitanie robota (4 minuty): nauczyciel w opasce wita dzieci robotycznym głosem i mówi, że niczego nie wie. 2. Rozmowa (6 minut): jakie maszyny, które coś same robią, dzieci znają z domu, i dwie ciekawostki. 3. Uczymy robota owoców (8 minut): dzieci uczą robota na przykładach i poprawiają jego pomyłki. 4. Robot i człowiek (6 minut): zabawa ruchowa z bębenkiem. 5. Robot widział tylko rude koty (10 minut): rysowanie różnych kotów, żeby robot nauczył się lepiej. 6. Zgadnij, o czym myślę (6 minut): pytania tak lub nie przy obrazkach zwierząt. 7. Człowiek czy maszyna? (5 minut): szybkie układanie kilku obrazków w obręczach. |
| Zakończenie | Robot zdejmuje opaskę i mówi, że dzięki dzieciom dużo się nauczył, ale nie umie się przytulać. Dzieci kończą zdanie „Robot nie umie…”, a potem podają sobie ręce na pożegnanie. |
| Ewaluacja | Zapytaj: kto uczy maszynę, dlaczego robot pomylił czarnego kota i co potrafi człowiek, a czego nie potrafi maszyna. Obserwuj, które dzieci samodzielnie ułożyły pytanie tak lub nie. |
Na zajęciach nie potrzebujesz komputera ani telefonu, a z najmłodszymi lepiej ich nie używać. Jeśli w klasach 1-3 chcesz pokazać prawdziwe narzędzie, zrób to sama na swoim urządzeniu, bez wpisywania danych uczniów, i sprawdź wcześniej zasady szkoły. Pokaż wtedy przede wszystkim, że odpowiedź maszyny trzeba sprawdzić, i poszukajcie razem błędu. Rozmawiaj o sztucznej inteligencji spokojnie, bez straszenia i bez zachwytu, bo dzieci przejmują nasz ton.
Książki, wiersze i piosenki
Uczniom klas 1-3 możesz przeczytać we fragmentach „Bajki robotów” Stanisława Lema, zbiór baśni, w których bohaterami są roboty i maszyny myślące. Język Lema jest bogaty i momentami trudny, więc wybieraj krótkie fragmenty i omawiaj niezrozumiałe słowa, zamiast czytać całe opowiadania. Młodszym dzieciom wystarczą albumy o maszynach i wynalazkach z biblioteki przedszkolnej, przy których możecie rozmawiać o tym, co każda maszyna robi i kto ją wymyślił. Nie znamy pewnych tytułów współczesnych wierszy i piosenek o sztucznej inteligencji, a cudzych tekstów nie cytujemy. Zamiast nich proponujemy dwie rymowanki napisane przez serwis dzien.edu.pl, które możesz dowolnie wykorzystywać w grupie.
- Rymowanka serwisu dzien.edu.pl: Robot liczy, robot świeci, robot uczy się od dzieci. Gdy się myli, nic nie szkodzi, człowiek błędy mu wygładzi.
- Rymowanka serwisu dzien.edu.pl: Mądra maszyna dużo wie, ale czasem myli się. Więc gdy pytam o coś ją, sprawdzam potem z mamą swą.
Jak zaangażować rodziców
Kilka dni wcześniej wywieś na tablicy albo wyślij przez dziennik informację: „16 lipca obchodzimy Dzień Sztucznej Inteligencji. Będziemy bawić się bez komputerów i ekranów w maszyny, które uczą się na przykładach, i rozmawiać o tym, że maszyna może się pomylić, a nie wszystko można jej powiedzieć. Prosimy, aby dzieci przyniosły zdjęcie albo rysunek domowego urządzenia, które im pomaga.”. Jako zadanie do domu zaproponuj wspólne wyszukanie w domu trzech maszyn i rozmowę o tym, co robią i kto je obsługuje. W klasach 1-3 uczniowie mogą z rodzicem zapisać domowe zasady korzystania z asystenta głosowego albo tabletu.
Warto przekazać rodzicom krótką informację, o czym rozmawialiście, i poprosić, żeby w domu powtarzali te same zasady: nie podajemy maszynie adresu ani imion bliskich i sprawdzamy odpowiedzi z dorosłym. Przypomnij delikatnie, że najmłodsze dzieci nie powinny same korzystać z czatów i asystentów, a czas przed ekranem warto ograniczać. Chętny rodzic, który pracuje przy komputerach, może przyjść do przedszkola i opowiedzieć o swojej pracy prostymi słowami, bez pokazywania ekranu. Udział w zadaniach jest dobrowolny.
Najczęstsze pytania
Dzień Doceniania Sztucznej Inteligencji obchodzi się 16 lipca. W polskich kalendarzach świąt nietypowych pojawia się rzadko.
Założył go Amerykanin Jason Kirton, który 16 lipca 2021 roku zgłosił święto do spisu National Day Archives przez swoją firmę A.I. Heart. To inicjatywa jednej osoby, a nie organizacji naukowej czy międzynarodowej.
Najlepiej bez ekranów, w zabawach, w których dzieci uczą robota na przykładach, poprawiają jego błędy i porównują maszynę z człowiekiem. Dobrze sprawdzają się też zabawy ruchowe w roboty i prace plastyczne z figur. Gotowy scenariusz na 45 minut znajdziesz powyżej.
Wystarczy zdjęcie albo rysunek urządzenia, które pomaga w domu, na przykład pralki albo odkurzacza. Przebranie nie jest potrzebne, choć srebrne ubranie albo tekturowa antenka dodają zabawie klimatu.
Małe dzieci nie potrzebują same korzystać z czatów ani asystentów i lepiej, żeby tego nie robiły. Warto natomiast rozmawiać z nimi o tym, że maszyna może się pomylić, nie ma uczuć i nie mówimy jej danych o sobie. O korzystaniu z urządzeń decydują dorośli.
Dodaj komentarz